Tak o krajobrazach Gór Stołowych wypowiedziało się wielu uczniów Szkoły Podstawowej w Starych Skoszewach po powrocie z zielonej szkoły zorganizowanej w tym roku w Kotlinie Kłodzkiej. Wyprawa mimo przeciwności (dużo deszczu, mżawki i zagrożenie falą powodziową na Odrze) była bardzo udana. Szczeliniec ze swoim niezbyt przecież wysokim szczytem w chmurach i wilgotną, świeżą w połowie maja zielenią, a jednocześnie zachowanym w szczelinach skalnych śniegiem i lodem robił wrażenie monumentalne. Szczególnie, że mogliśmy oglądać go we względnej ciszy, bez turystycznego zgiełku. Mniej odludnie wyglądało Adrszpachskie Skalne Miasto w Czechach. Wszyscy chodziliśmy urzeczeni różnorodnością i pięknem skalnych form, górskich potoków i wodospadów. Zwiedzanie było okraszone humorem płynącym z opowiadań polskiego i czeskiego przewodnika, a spełniona prośba do Karkonosza o "więcej wody" utkwiła w pamięci wszystkich dzieci. Dużo informacji o historii, przyrodzie i kulturze Kotliny Kłodzkiej, jej uzdrowiskowym charakterze i wielkich Polakach z nią związanych (a szczególnie o Fryderyku Chopinie) dostarczył spacer z panem przewodnikiem po Dusznikach-Zdroju. Mglista pogoda i przedwieczorna pora sprawiły, że w Parku Zdrojowym byliśmy prawie zupełni sami, co nadało naszemu zwiedzaniu szczególny urok. Następny dzień, spędzony w Pradze, pokazał dzieciom piękno Hradczan i Starego Miasta, tym razem w ciepłych promieniach słońca. Sporo dowiedziały się o historii i kulturze naszych południowych sąsiadów. O historii Dolnego Śląska mogły się dowiedzieć więcej nazajutrz, podczas zwiedzania zamku w Książu. 21 maja wieczorem wróciliśmy do domu czując zmęczenie, ale i niedosyt.
Ten udany wyjazd edukacyjny aż 50 dzieci z klas IV-VI miał szansę odbycia się dzięki dużemu dofinansowaniu ze środków EFS w ramach projektu "W drodze do sukcesu". Dzięki tym samym środkom 50 dzieci młodszych zwiedziło 15 i 16 czerwca Kraków - drugą stolicę Polski.
W ramach tego samego projektu finansowana jest w naszej szkole działalność Koła Turystyczno Krajoznawczego dla kl. VI. Jego uczestnicy sporo przez ten rok dowiedzieli się o walorach przyrodniczoturystycznych swojej najbliższej okolicy i Łodzi, Pol-ski i świata, sporo na własne oczy zobaczyli oraz z wieloma sukcesami zaprezentowali swoją wiedzę i umiejętności w kilku konkursach o tej tematyce.
Po powrocie z zielonej szkoły na nich i pozostałych kolegów z klas IV-VI czekało następne wyzwanie: praca literacka pt. "Byłem w najpiękniejszym miejscu na świecie", w której mieli opisać wrażenia ze zwiedzania wybranego przez siebie miejsca. Osoby, które z różnych powodów nie mogły wziąć udziału w wyjeździe, mogły opisać miejsce dowolne, odpowiadające tematowi pracy. Najlepsze prace biorą udział w konkursie przyrodniczo-literackim pod tym samym tytułem. Chcielibyśmy przytoczyć Państwu fragmenty najciekawszych, nagrodzonych i wyróżnionych prac, oddające przeżycia i wrażenia dzieci, będące jednocześnie najlepszymi dowodami efektów projektu.
"Wszystkie miejsca na Ziemi są ładne na swój sposób, ale moim zdaniem najpiękniejszym jest Sczeliniec Wielki. Jest to szczyt w Karłowie, w Górach Stołowych na południu Polski. Ma on 919 m wysokości n.p.m. Miałam okazję zobaczyć to miejsce podczas ostatniej wycieczki szkolnej. Charakterystyczne są tam wąskie przejścia i szczeliny. Skały są często obrośnięte mchem i porostami. Pomimo, że wycieczka odbyła się w maju, to wchodząc na szczyt widziałam leżący na skałach śnieg i lód. (...) Podziwiałam piękne widoki. Z góry lasy, pola i łąki wyglądały cudownie. Bardzo podobało mi się, gdy patrzyłam w dół i widziałam mnóstwo zieleni i budzącą się do życia wiosnę, a gdy rozejrzałam się po szczycie, to śnieg i lód wskazywały na to, że zima wciąż trwa. Życie płynie tu innym tempem. (...) Podobało mi się, że mogłam podziwiać piękno przyrody nienaruszonej prawie przez człowieka. (...)"
" Według mnie najpiękniejszym miejscem zwiedzanym podczas zielonej szkoły był Szczeliniec Wielki (...) Wchodząc na szczyt góry widziałem krajobrazy, które mnie zachwycały. Miałem wrażenie, że za moment spadnie na mnie skała lub poślizgnę się i spadnę ze schodów, które były pokryte lodem.(...)
"Według mnie najpiękniejsze miejsce, jakie widziałam, to Adrszpachskie Skalne Miasto w Czechach. Leży ono na południe od Kotliny Bromovskiej, w pobliżu miasteczka Cieplice, nad rzeką Metują. Zwiedzałam i oglądałam skały, które miały bardzo różne kształty. Przypominały: fotel babci, głowę Indianina, Madonnę, karpia oraz wiele, wiele innych. (...) Wybrałam to miejsce dlatego, że pierwszy raz byłam w Czechach, zadziwił i zdumiał mnie kształt skał, a także to, że przez tyle lat większość skał nie zniszczyła się. Warto tam pojechać, aby to wszystko zobaczyć na żywo, a nie przez Internet. Ja uważam, że było tam pięknie. I zachęcam, aby tam pojechać i zobaczyć te piękne skały."
"(...) Skalne Miasto w Czechach jest to najpiękniejsze miejsce, jakie widziałem. (...) Skały przypominają swoim kształtem wiele rzeczy (...) Idąc przy małych potoczkach można zaobserwować pływające pstrągi. (...)"
"(...) Na początku wszystko, co widziałam, wydawało mi się nudne do czasu, gdy weszliśmy do Skalnego Miasta po czeskiej stronie Gór Stołowych. To miejsce jest wprost wspaniałe! Są tam skały w kształcie zwierząt i ludzi. Okazało się, że nikt ich nie formował, to znaczy żaden człowiek, tylko woda. Gdy się o tym dowiedziałam, zamurowało mnie. To zdumiewające, że skały uformowały się w takie wspaniałe kształty. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej okolicy, bo poza cudnymi skałami są tam też drzewa i inne rośliny, a w pobliżu jest piękne Turkusowe Jeziorko.(...)"
"(...) Na początku nie było nic zaskakującego, więc tylko zwiedzaliśmy. Potem wybraliśmy się do Skalnego Miasta w Czechach. Było tam cudownie! To było najpiękniejsze miejsce, które do tej pory zobaczyłam. Były tam przeróżne formy skalne (...). Zadziwiające było to, że te skały powstały przy pomocy natury, działalność człowieka była tu bardzo mała. Człowiek tylko odkrył to miejsce i wyznaczył szlaki, żeby inni ludzie mogli to zobaczyć. (...) Widzieliśmy tez mały i duży wodospad były cudowne, szczególnie ten, do którego krzyczeliśmy; "Karkonoszu, daj wody". Gdybym mogła tam pojechać, to zgodziłabym się od razu. Tam było naprawdę niezwykle. Może nie wszystkim tam się podobało, ale ja mogłabym zostać tam całą wieczność.(...)"
"Miejsce, które opisuję, leży po stronie czeskiej, kilkanaście kilometrów od granicy z Polską, na terenie Narodowego Rezerwatu Przyrody w Skałach Adrszpachskich. Tym miejscem jest Skalne Miasto, podzielone na dwie części. (...) Skały wyrzeźbione przez naturę przypominają różne figury. (...) Do "prawdziwego" skalnego miasta prowadzi brama pomiędzy korytarzem z dwóch skał.(...) Piękne jest też Turkusowe Jeziorko, które zawdzięcza kolor i nazwę skałom wapiennym. Skalne Miasto jest z pewnością miejscem, do którego warto się wybrać. Chciałabym pojechać tam jeszcze raz."
"Góry były piękne i mnie bardzo zadziwiły, bo jak turyści przechodzili, to kładli malutkie patyczki, które podpierały skały. (...) Chodziliśmy bardzo długo i oglądaliśmy te skały i malutką rzeczkę, która się ciągnęła między nimi. Widzieliśmy też malusieńki wodospad (...)"
Wiele ciekawych prac napisali tez uczniowie, którzy nie uczestniczyli w zielonej szkole. Okazało się, że w poszukiwaniu "najpiękniejszych miejsc na świecie" nie trzeba wcale tak daleko wyjeżdżać. A oto dowody:
"Według mnie najpiękniejszym miej- scem na świecie jest zalew w Nowych Skoszewach. Podoba mi się panująca tam harmonijna cisza i błogi spokój. (...) Nad zalewem znajduje się przepiękny las z dominującą brzozą, która swym bujnym, zielonym kolorem wabi wielu spragnionych piękna turystów.(...). Nie ma chyba na świecie lepszego zakątka na snucie marzeń"
"Moim najpiękniejszym miejscem jest moja okolica, gdzie dookoła rośnie las i płyną strumyczki. Wiosną las się pięknie zazielenia i mieni się różnymi kolorami. (...) Zimą moja okolica jest przepiękna wszędzie dookoła jest biało.(...)"
"Najpiękniejszym miejscem, w którym byłem, jest ogród znajdujący się na działce położonej w centralnej Polsce, na wschód od Łodzi (...)"
"Według mnie najpiękniejszym miejscem na świecie jest mój ogród. (...) Wzdłuż wjazdu do ogrodu spośród soczysto zielonej trawy wyrastają strzeliste dęby szypułkowe, wyglądające jak strażnicy posiadłości(...)".
Autorami zamieszczonych fragmentów prac są kolejno: Iwona Stano, Jarosław Gunerski, Aleksandra Todzia, Marcin Jędrasiak, Natalia Sawicka, Małgorzata Sośnicka, Barbara Poniatowska, Tim Guns, Aleksandra Przybylak, Patryk Kra- szula, Patryk Kapa i Anna Stańczyk. |